U nas nie ma hejtów, a ogłoszenia drobne są bezpłatne! I BEZ REJESTRACJI!!! 
FORUM DYSKUSYJNE
KategorieTematyStatystykaZaloguj się
List otwarty do Prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej
Zbigniew Wiśniewski2014-09-23 17:30:41
Szanowny Panie.
Szkoda, że nie było mi dane oglądać drogi do tego sukcesu reprezentacji Polski. Nie potrafiłem i nie potrafię cieszyć się z Mistrzostwa Świata. Zabiliście we mnie radość z oglądania tej drużyny.
Widuję często w mediach zdjęcia Pana opalonego, rozradowanego i rozdającego uśmiechy wszem i wobec. Zastanawiam się czy jest się z czego cieszyć. Moim zdaniem, reprezentacja Polski w siatkówce dotarła nad krawędź przepaści i boję się, że zrobi teraz ogromny krok naprzód. To Pan, swoim działaniem, doprowadził do tego, że naród nie miał dostępu do transmisji telewizyjnych i nie mógł oglądać sukcesów swojej reprezentacji. Dlatego uważam, że nasza siatkówka znalazła się na równi pochyłej i teraz może być tylko gorzej.
Ostatnio w pracy, rozmawiając z kolegami o siatkówce, wymieniłem z pamięci jedenastu siatkarzy z reprezentacji Huberta Wagnera. Z imienia i nazwiska. Życzę Panu, żeby wymienił Pan tyle samo siatkarzy z obecnej reprezentacji za 30 – 40 lat. Słyszę, że teraz grają w niej tacy zawodnicy jak Konarski, Wrona (mam nadzieję, że to nie ten sam Wrona, który wylądował na „Okęciu” na brzuchu samolotu) czy Buszek. Jak oni mają być zapamiętani, skoro nie można zobaczyć ich w telewizji. Przeminą niezauważeni, tak jak przeminęli reprezentanci Polski w siatkówce z lat 80-tych i 90-tych. Nikt ich (poza Wojciechem Drzyzgą, który jest komentatorem sportowym)nie pamięta.
Dla mnie siatkówka była jak religia. Wychowałem się na sukcesach „złotej” drużyny z lat siedemdziesiątych i ważne dla mnie było, żeby ta dyscyplina się rozwijała. Od kilku lat, z różnych powodów, nie mam „Polsatu sport” i dlatego obecnej drużyny nie poznaję. Fakt ten, jak i skandaliczna decyzja o zakodowaniu meczów Mistrzostw Świata sprawiły, że już przeniosłem swoje zainteresowania na inne dyscypliny sportowe. Tylko proszę nie mówić, że to nie Pan zakodował transmisje. Pańska wieloletnia polityka sprawiła, że tamten Pan tak się rozhulał. A już do pasji doprowadza mnie jego stwierdzenie, że od piętnastu lat wspiera polską siatkówkę. Wspiera, proszę Pana, to Janina Ochojska „Polską akcję humanitarną”. A ten Pan sponsoruje polską siatkówkę. Jakby nie zarabiał na tym, to już dawno by go tu nie było. Żebyście tylko nie skończyli tak, jak „Śląsk Wrocław”, którego sekcję piłkarską podobno też wspierał.
A jak można pokazać imprezę tej rangi, udowodniła telewizja publiczna w niedawno zakończonym mundialu w Brazylii. Można?
W niedługim czasie, za Pana sprawą prawdopodobnie nastąpi mocne załamanie poziomu sportowego w polskiej siatkówce. Pokolenie mistrzów świata juniorów pomału kończy karierę sportową, a ich następców raczej nie widać. Jak młodzież ma brać z nich przykład, jeżeli nie może ich oglądać. Zasada jest prosta: nie ma oglądalności – nie ma napływu „narybku” do danej dyscypliny. I niech za przykład posłuży Panu rozwój skoków narciarskich. To zasługa, nie tylko Adama Małysza czy Polskiego Związku Narciarskiego, ale również „Telewizji Polskiej”, dzięki której sukcesy Adama Małysza mogły oglądać miliony Polaków. Czy do klubów narciarskich zgłosiłyby się te rzesze młodych ludzi, gdyby transmisje z pucharu świata w skokach narciarskich nadawał „Polsat sport”?
Z poważaniem.
Zbigniew Wiśniewski

P.S.
Panie Wspaniały (Waldemar Wspaniały), proszę się tak nie oburzać na decyzję o zakodowaniu Mistrzostw Świata w Siatkówce. Zdaje się, że jest Pan w zarządzie Polskiego Związku Piłki Siatkowej, to i Pan również maczał w tym palce. To jest Wasza wspólna polityka. Obyście tylko na czas „wytrzeźwieli”.
Zbigniew Wiśniewski2015-01-11 12:23:05

Szanowny Panie.
Szkoda, że nie było mi dane oglądać drogi do tego sukcesu reprezentacji Polski. Nie potrafiłem i nie potrafię cieszyć się z Mistrzostwa Świata. Zabiliście we mnie radość z oglądania tej drużyny.
Widuję często w mediach zdjęcia Pana opalonego, rozradowanego i rozdającego uśmiechy wszem i wobec. Zastanawiam się czy jest się z czego cieszyć. Moim zdaniem, reprezentacja Polski w siatkówce dotarła nad krawędź przepaści i boję się, że zrobi teraz ogromny krok naprzód. To Pan, swoim działaniem, doprowadził do tego, że naród nie miał dostępu do transmisji telewizyjnych i nie mógł oglądać sukcesów swojej reprezentacji. Dlatego uważam, że nasza siatkówka znalazła się na równi pochyłej i teraz może być tylko gorzej.
Ostatnio w pracy, rozmawiając z kolegami o siatkówce, wymieniłem z pamięci jedenastu siatkarzy z reprezentacji Huberta Wagnera. Z imienia i nazwiska. Życzę Panu, żeby wymienił Pan tyle samo siatkarzy z obecnej reprezentacji za 30 – 40 lat. Słyszę, że teraz grają w niej tacy zawodnicy jak Konarski, Wrona (mam nadzieję, że to nie ten sam Wrona, który wylądował na „Okęciu” na brzuchu samolotu) czy Buszek. Jak oni mają być zapamiętani, skoro nie można zobaczyć ich w telewizji. Przeminą niezauważeni, tak jak przeminęli reprezentanci Polski w siatkówce z lat 80-tych i 90-tych. Nikt ich (poza Wojciechem Drzyzgą, który jest komentatorem sportowym)nie pamięta.
Dla mnie siatkówka była jak religia. Wychowałem się na sukcesach „złotej” drużyny z lat siedemdziesiątych i ważne dla mnie było, żeby ta dyscyplina się rozwijała. Od kilku lat, z różnych powodów, nie mam „Polsatu sport” i dlatego obecnej drużyny nie poznaję. Fakt ten, jak i skandaliczna decyzja o zakodowaniu meczów Mistrzostw Świata sprawiły, że już przeniosłem swoje zainteresowania na inne dyscypliny sportowe. Tylko proszę nie mówić, że to nie Pan zakodował transmisje. Pańska wieloletnia polityka sprawiła, że tamten Pan tak się rozhulał. A już do pasji doprowadza mnie jego stwierdzenie, że od piętnastu lat wspiera polską siatkówkę. Wspiera, proszę Pana, to Janina Ochojska „Polską akcję humanitarną”. A ten Pan sponsoruje polską siatkówkę. Jakby nie zarabiał na tym, to już dawno by go tu nie było. Żebyście tylko nie skończyli tak, jak „Śląsk Wrocław”, którego sekcję piłkarską podobno też wspierał.
A jak można pokazać imprezę tej rangi, udowodniła telewizja publiczna w niedawno zakończonym mundialu w Brazylii. Można?
W niedługim czasie, za Pana sprawą prawdopodobnie nastąpi mocne załamanie poziomu sportowego w polskiej siatkówce. Pokolenie mistrzów świata juniorów pomału kończy karierę sportową, a ich następców raczej nie widać. Jak młodzież ma brać z nich przykład, jeżeli nie może ich oglądać. Zasada jest prosta: nie ma oglądalności – nie ma napływu „narybku” do danej dyscypliny. I niech za przykład posłuży Panu rozwój skoków narciarskich. To zasługa, nie tylko Adama Małysza czy Polskiego Związku Narciarskiego, ale również „Telewizji Polskiej”, dzięki której sukcesy Adama Małysza mogły oglądać miliony Polaków. Czy do klubów narciarskich zgłosiłyby się te rzesze młodych ludzi, gdyby transmisje z pucharu świata w skokach narciarskich nadawał „Polsat sport”?
Z poważaniem.
Zbigniew Wiśniewski

P.S.
Panie Wspaniały (Waldemar Wspaniały), proszę się tak nie oburzać na decyzję o zakodowaniu Mistrzostw Świata w Siatkówce. Zdaje się, że jest Pan w zarządzie Polskiego Związku Piłki Siatkowej, to i Pan również maczał w tym palce. To jest Wasza wspólna polityka. Obyście tylko na czas „wytrzeźwieli”.
List ten napisałem zanim wybuchła afera korupcyjna w Polskim Związku Piłki Siatkowej.
Zbigniew Wiśniewski2015-01-11 12:24:16
List ten napisałem zanim wybuchła afera korupcyjna w Polskim Związku Piłki Siatkowej.
KategorieTematyStatystykaZaloguj się
Wyszukiwarka:
  fraza:     wśród wpisów:      
 w polu:  
UWAGA: Redakcja nie odpowiada za treść wygłaszanych opini.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania wpisów bez podania przyczyny

LEGENDA:
Wpisy robią wszyscy
Wpisy mogą robić tylko zalogowani
Dyskusja zakończona
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na akceptację regulaminu
Copyright © 2008 - 2017, Alpin. All rights reserved. Projekt i wykonanie: studiostron.eu